Myślę, że kulinarne wyprawy Makłowicza w porównaniu naszych doznań smakowych to dziecinna zabawa. Jedzenie typowo mongolskie czyli mięso, mięso, mięso, czyli baranina, konina, mięso z jaka, kozy, upolowane cietrzewie, kuropatwy, tarbagany, dzik. Oczywiście zawsze towarzyszyły nam ryby; smażone, na surowo jako tatar i grawer, jako pyszna zupa rybna. W Ułan Bator pobiegaliśmy trochę po restauracjach, szczególnie godny polecenia jest „fast food” z mongolskimi potrawami Mogolian Barbeque.
Dieta mongolska to przede wszystkim mięso, mięso i jeszcze raz produkty mleczne. Mongołowie nie jedzą generalnie drobiu, jajek i ryb (oczywiście nie jest to regułą) natomiast podstawą wyżywienia jest wołowina, konina, baranina, mięso z jaka, kozy, wielbłąda, dziczyzna. Produkty mleczne to suszone sery, śmietana, masło, słynny ajrak z rosyjska nazywany kumysem, ciekawostką jest wódka archi wytwarzana z destylowanego kumysu, czegoś w rodzaju zsiadłego mleka. Dieta warzywna jest bardzo skromna, oprócz produktów kupowanych w sklepach to dziki czosnek i cebulki lili. Myślę, że zdjęcia poniższe ukażą egzotykę kuchni.